Reżyseria: Mitja Okorn
Gatunek: Komedia romantyczna
Produkcja: Polska
Premiera: 5 lutego 2016
Główna obsada: Maciej Stuhr, Agnieszka Więdłocha, Piotr Głowacki, Weronika Książkiewicz, Tomasz Karolak, Joanna Jarmołowicz, Ewa Błaszczyk, Michał Czernecki, Danuta Stenka.
Ania (Agnieszka Więdłocha) jest uroczą, romantyczną, ale niezbyt pewną siebie nauczycielką, poszukującą idealnego mężczyzny na internetowych portalach randkowych. Przypadkiem, w walentynkowy wieczór, spotyka showmana Tomka (Maciej Stuhr), który prowadzi najpopularniejszy i najbardziej kontrowersyjny program telewizyjny w kraju. Zachwycony niepoprawnym romantyzmem Ani, proponuje jej, żeby została bohaterką jego show – ona będzie umawiać się na randki przez internet, a on w swoim programie pokaże prawdziwą twarz facetów flirtujących w sieci i wyśmieje naiwność kobiet szukających tam ideału. Szalone randkowe przygody Ani szybko stają się wielkim przebojem. Jednak pewnego dnia Ania nieoczekiwanie spotyka… idealnego faceta – Antoniego (Michał Czernecki). Naciskany przez bezwzględną szefową stacji (Ewa Błaszczyk) Tomek musi ratować oglądalność programu. A może i własne uczucie do Ani?
Muszę przyznać, że wybierając się wczoraj do kina na ten film nie oczekiwałam niczego wielkiego. Już dawno nie spotkałam się z żadną dobrą Polską komedią. Muszę jednak stwierdzić, że się pomyliłam. Planeta Singli to naprawdę dobry film. Humor jest na prawdę na poziomie światowym. Nie opiera się on na przekleństwach, i żadnych obleśnych scenach. Jest to zdecydowanie powiew świeżości w Polskim kinie. Trudno mi było przewidzieć co się zaraz stanie, i to było bardzo miłą odskocznią. Zdecydowanie jest to film, na którym człowiek nie będzie się nudził.
Pomysł na film jest naprawdę dobry. W niektórych jednak momentach widziałam lekkie podobieństwo do pewnego filmu zagranicznego, a mianowicie do "Brzydkiej prawdy". Główny bohater prowadzi program telewizyjny, w którym obraża kobiety i nie wierzy w miłość. Natomiast główna bohaterka to niepoprawna romantyczka, która nie znosi jego głupich tekstów. Jednakże z pewnych powodów zawierają rozejm i się zaprzyjaźniają. Czy to wam czegoś nie przypomina? No właśnie tutaj widziałam to podobieństwo do wspominanego wyżej filmu.
Gra aktorska to naprawdę wielki plus. Aktorzy spisali się na prawdę bardzo dobrze. Idealnie wczuli się w swoje role i to głównie dzięki temu film wyszedł tak dobrze. Film nie tylko bawi ale w pewnych momentach też wzrusza, i to jest w tym wszystkim najlepsze. Mitja Okorn pokazał tym filmem, że potrafi tworzyć produkcje na poziomie światowym. Polecam ten film każdemu kto oczekuje dużej dawki humoru. Na tej pozycji na pewno się nie zawiedzie.
Ocena: 7/10
Zwiastun
Moje oczy krwawią, jak widzą "na prawde" i to trzy razy. :x
OdpowiedzUsuńZastanawiałam się nad tym filmem, bo ostatnio polskie produkcje są coraz lepsze, a ja lubię Stuhra, więc jeszcze jest szansa, że obejrzę już niedługo na wielkim ekranie. ;)
Pozdrawiam, K.
recenzje-koneko.blogspot.com
Tak to jest jak się pisze recenzję z gorączką :) Jak najbardziej polecam.
UsuńNie lubię polskich produkcji i chyba to się nie zmieni. Jednakże świetna recenzja :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam na recenzję "Każdego dnia" :-*
To jest jedna z niewielu polskich produkcji, które są dobre. Dziękuję bardzo :)
UsuńRzadko oglądam polskie komedie romantyczne, ale na ten film chyba się skuszę, bo obsada jest dość fajna. ;)
OdpowiedzUsuńOch ta planeta singli, aż mam ochotę przeczytać
OdpowiedzUsuńPS kolejna znana twarz z mojego fan page, a bloga nie znam :O
Nie lubię polskiego kina i nie sądzę, żeby coś mnie do niego przekonało :P A Brzydką prawdę całkiem lubię, ale to i tak mnie nie przekonuje do obejrzenia :P
OdpowiedzUsuń