Autor: Estelle Maskame
Cykl: Dimily
Wydawnictwo: Feeria Young
UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILER DLA OSÓB, KTÓRE NIE CZYTAŁY PIERWSZEGO TOMU.
Od pamiętnych wakacji w Santa Monica upłynęły już dwa lata. Eden i Tyler nie widzieli się przez ten czas, dla dobra rodziny próbując zapomnieć o uczuciu, jakie się między nimi zrodziło. Gdy jednak spotykają się w Nowym Jorku, by spędzić tam wspólnie kolejne lato, nie potrafią udawać. Oddaleni od przyjaciół i rodziców, sami wśród niezliczonych atrakcji Wielkiego Jabłka, zaczynają rozumieć, że ich miłość wykracza poza zwykły wakacyjny flirt.
Teraz czas na zmierzenie się z rzeczywistością i kilka ważnych postanowień. Jak zareaguje na nie rodzina? Czy związek Eden i Tylera przetrwa katastrofalne skutki ich decyzji?
W drugim tomie serii Dimily znowu spotykamy Eden i Tylera. Obydwoje zmienili się przez te dwa lata. Eden spotyka się teraz z Deanem, który jednocześnie jest najbliższym przyjacielem jej brata. Wciąż coś do niego czuje i obawia się kolejnych wakacji, które mają spędzić razem. Tyler bardzo się zmienił przez ten czas. Nie jest już porywczym i zbuntowanym nastolatkiem, który robi wszystko aby zapomnieć o przeszłości. Nauczył się z nią żyć. Stał się opanowany i spokojny. Nie potrafi zapomnieć o uczuciu, które łączyło jego i Eden. A czas jaki się nie widzieli tylko pogłębił to uczucie.
"Tak to już jest z odległością: albo sprawia, że oddalasz się od kogoś, albo uświadamia ci, jak bardzo go potrzebujesz."
Głównym wątkiem jest oczywiście miłość, która łączy przyrodnie rodzeństwo. Tym razem jest ona jednak doroślejsza i nie tak szalona jak w pierwszym tomie. Bohaterowie dalej boją się przyznać światu do tego co do siebie czują. Sprawę jeszcze bardziej komplikuje to, że Eden jest w związku. Rozdarta między dwoma mężczyznami nie wie co ma zrobić, aby nikogo nie zranić. Stara się zrobić wszystko aby to tego nie dopuścić. Wiadomo jednak, że nie jest to możliwe. Musi wybrać jednego, tym samym drugiemu łamiąc serce. Decyzja nie jest łatwa i do samego końca zastanawia się, co powinna zrobić. Komplikacją nie będzie końcom szczególnie, gdy na horyzoncie pojawi się jeszcze była dziewczyna Tylera - Tiffani, która zrobi wszystko aby chłopak znowu z nią był.
"To znaczy: "Nie poddawaj się" - szepce, bawiąc
się mazakiem. - Jeśli chodzi o ciebie, to całkiem proste: Tak długo,
jak ty się nie poddasz, ja też nie dam za wygraną."
I tym razem poruszany jest problem przemocy psychicznej i fizycznej. Mam wrażenie, że przez takie problemy jeszcze bardziej zżywamy się z bohaterami. Styl Pani Maskame znowu porwał mnie do głębi. Lekkość z jaką pisze i wyraża emocje jest wręcz niesamowita. Dzięki temu z łatwością można wczuć się w akcję książki, która co chwilę nabiera nowego tępa. Książkę oczywiście polecam wszystkim, którzy zakochali się w pierwszym tomie tej niezwykłej serii. Jeżeli jednak jeszcze jej nie czytaliście, to koniecznie musicie to zrobić.
Ocena: 9/10
"Nie wiem, jak powinien się czuć człowiek,
który kogoś kocha (…) ale jeśli miłość oznacza, że człowiek myśli o
drugiej osobie w każdej sekundzie dnia… Jeśli oznacza, że cały twój
nastrój poprawia się, gdy ta osoba jest w pobliżu… Jeśli oznacza, że
zrobiłbyś dla tej osoby absolutnie wszystko (…) to jestem w tobie
bezgranicznie zakochany."
Czytałam pierwszy tom i nie byłam zachwycona, acz jednocześnie jestem bardzo ciekawa dalszych losów. Rzadko odpuszczam sobie kontynuacje już rozpoczętych serii dlatego też chciałabym w końcu przeczytać również Czy wspomniałam, że Cię potrzebuję ;)
OdpowiedzUsuńLekkość stylu Estelle Maskame jest bardzo wyrazista. Mnie również druga część urzekła, podobało mi się przeniesienie akcji do Nowego Jorku. Niecierpliwie czekam na finał tej historii. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń