
Autor: Kiera Cass
Cykl: Selekcja
Wydawnictwo: Jaguar
Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona. Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer. Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie. Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić.
America to dziewczyna, która wie czego chce od życia. Chciałaby tylko aby jej związek z Aspenem stał się w końcu oficjalny. Nie potrzebuje niczego więcej od życia. Kiedy dostała list, że kwalifikuje się do Eliminacji, nie brała ich nawet pod uwagę. Według niej jest to po prostu rozrywka dla królewskiej pary, a szczególnie dla wyniosłego księcia Maxona. Wie jednak, że pieniądze, które otrzymała by jej rodzina, bardzo by im pomogły. Dlatego za namową ukochanego i mamy, postanawia się zgłosić. Uważała, że z jej wyglądem i tak nie ma najmniejszych szans. Jej zdziwienie nie zna granic, kiedy jej twarz ukazuje się w telewizji. Postanawia wyjechać, ale wcale nie walczy o księcia i koronę. Do czasu kiedy poznaje bliżej Maxona i zdaje sobie sprawę, że jest całkiem inny niż jej się wydawało i mogłaby spędzić życie u jego boku. Bohaterka potrafi czasami być bardzo irytująca. Robi rzeczy, za które chciałoby się ją zabić. Podejmuje wybory, z którymi nie możemy się pogodzić. Jednak jest bardzo pozytywną postacią i łatwo ją polubić. Książę Maxon, to chłopak, który tak na prawdę nigdy nie miał żadnej dziewczyny. Do żadnej się nawet nie zbliżył. Nie mógł sobie na to pozwolić. Zdaje sobie sprawę z tego, jak zostanie wybrana mu żona. America wydaje mu się całkiem inna niż reszta dziewczyn. Jest naturalna i nie zmienia swojego zachowania tylko po to, żeby mu się przypodobać. Właśnie dlatego zaczyna mu się ona podobać. Bohater, którego pokochałam od samego początku. Nie jest wyniosły, czego można by się spodziewać po przyszłym królu. Od razu znalazł sobie miejsce w moim sercu.
Świat jak wykreowała Kiera Cass na prawdę bardzo mi się podoba. Z jednej strony dziewczyny, które stają się księżniczkami, a z drugiej bieda i ubóstwo jakiego muszą doświadczać ludzie. Książka przedstawia sytuację po czwartej wojnie światowej, gdzie po Stanach Zjednoczonych nie zostało już nic. Na ich terenach znajduje się teraz Illea, która jest podzielona na klasy społeczne. Jedynka jest klasą najwyższą, gdzie nie pieniądze wysypują się z kieszeni. Natomiast najniższą klasą jest ósemka, gdzie panuje głód i ubóstwo. Nasza bohaterka jest piątką, więc nie ma jeszcze w życiu tak źle, jednak również jej się nie przelewa. Wiele osób porównuje ten świat do tego z Igrzysk Śmierci. Osobiście widzę kilka podobieństw, jednak nie są one rażące. Czytając nie miałam myśli, że gdzieś już to było, co zasługuje na dużą pochwałę.
Trójkąty miłosne są przereklamowane? Kiera Cass pokazuje, że wcale nie musi tak być. Oczywiście mamy tutaj część ze schematu na jakim on się zwykle opiera, ale znajdujemy również coś nowego. Właśnie dzięki temu książkę czyta się na prawdę bardzo dobrze. Autorka porusza również ważne wątki z naszego świata, takie jak bieda i ubóstwo. Wiele osób w naszych czasach w dalszym ciągu nie ma co włożyć do garnka. Tak samo jest i w Illei. Historia ta pokazuje nam jak ważne jest to, aby pomagać tym ludziom. Czasami mogą przetrwać tylko dzięki nam. Nie możemy zostawiać ich na pastwę losu.
Polecam tą książkę przede wszystkim dziewczynom i kobietom. Wyraźnie jest ona skierowana do młodzieży, jednak i starszy czytelnik znajdzie w niej coś dla siebie. Dzięki niej może powrócić do świata baśni. Właśnie to w tej historii lubię najbardziej. Język jest prosty i bardzo szybko się ją czyta. Mnie to zajęło niecały dzień. Jeżeli jeszcze nie czytaliście tej pozycji, to mam nadzieję, że będziecie się przy niej dobrze bawić.
Ocena: 8,5/10
"Jeśli twoje życie naprawdę stanęło na głowie, to znaczy, że ona musi gdzieś tu być. Prawdziwa miłość zwykle jest okropnie niewygodna."
Czytałam tę książkę - bardzo fajna, podobała mi się. Kontynuacja również przyjemna :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na nowy post :)
Czytałam i byłam nią zachwycona. Przynajmniej raz trójkąt skończył się tak jak chciałam. :)
OdpowiedzUsuńDwie strony książek
Ja bardzo dobrze wspominam całą serię - taka przyjemna i relaksująca młodzieżówka idealna na odstresowanie się po ciężkim dniu. Chociaż najbardziej podobały mi trzy pierwsze tomy; dwa ostatnie okazały się trochę słabsze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)