
Autor: Katy Evans
Cykl: Manwhore
Tom: 1
Wydawnictwo: Kobiece
Czy można odkryć, kim naprawdę jest najzamożniejszy playboy z Chicago, i nie zatracić przy tym swego serca i duszy? Malcolm Kyle Preston Logan Saint to bogaty, bardzo wpływowy i obłędnie przystojny biznesmen z Chicago. Wokół jego osoby krąży mnóstwo legend, sam Malcom zaś owiany jest nimbem tajemniczości. Mężczyźnie wydaje się, że już nic nie jest w stanie go zaskoczyć. W jego życiu sporo jednak namiesza nagłe pojawienie się Rachel Livingston – młodej, utalentowanej i pięknej dziennikarki. Rachel otrzyma zlecenie przeprowadzenia wywiadu ze słynnym Malcomem Saintem i odkrycia tego, kim naprawdę jest mężczyzna będący na językach wszystkich mieszkańców Chicago. Czy Rachel uda się odkryć prawdziwe oblicze Malcolma? A może to Malcolm odkryje prawdziwą Rachel?
Rachel to kobieta, która na pierwszym miejscu zawsze stawia swoją karierę. Związki ją nie interesują i woli się trzymać z daleka od mężczyzn, gdyż widziała jak jej przyjaciółka cierpiała po rozstaniu ze swoim ukochanym. Wychowywała się bez ojca, który został zabity kiedy była mała. Właśnie dlatego angażuje się w różnego rodzaju akcje, które przeciwne są przemocy. Chciałaby zmienić świat na lepszy, a także pomóc mamie, aby mogła ona wieść spokojne i szczęśliwe życie. Ma nadzieje, że kiedyś uda jej się rozwinąć skrzydła i zostać popularną dziennikarką. Okazją na wybicie się może zostać wywiad, o którego przeprowadzenie została poproszona. Ma odkryć kim na prawdę jest znany wszystkim, popularny playboy Malcolm Saint. Tylko, że nie jest łatwo dotrzeć do jego serca. Mimo, że wszyscy uważają Malcolma za popularnego szczęściarza, który zawsze miał wszystko, tak na prawdę nie miał on łatwo w życiu. Jego ojciec uważał go za nieudacznika, który nic w życiu nie osiągnie, a jego mama zmarła młodo. Postanowił nigdy nie wiązać się na stałe, a kobiety były dla niego zwykłymi zabawkami. Przyzwyczaił się do takiego życia i bardzo mu to pasowało. Rachel jednak wydaje mu się inna i z nią nie chce się tylko zabawiać.
Kiedy zakupiłam tą książkę myślałam, że to będzie mało zobowiązująca lektura w dużej części ubarwiona scenami erotycznymi, ale prawda okazała się inna. To jest na prawdę dobry romans, w którym pojawia się seks, ale nie jest on najważniejszy w całej lekturze tylko jest świetnym dopełnieniem całości. Główny prym przejmuje tutaj główna para, która chyba bardziej niedobrana już być nie mogła. Ani Rachel, ani Malcolma nie interesują związki, tylko każde z nich ma ku temu inne podstawy. Saint uwielbia imprezy, a Rachel woli posiedzieć w domu przed telewizorem. Przyciąganie i chemię między nimi wyczuwa się już na samym początku i co najważniejsze, ona nie gaśnie do samego końca. Podoba mi się to, że autorka bardzo pomału rozwija relacje między nimi i nigdzie się nie spieszy. Dzięki temu z łatwością obserwujemy zmiany, jakie zachodzą w bohaterach. Nie skaczemy od razu na głęboką wodę, tylko wchodzimy do niej małymi kroczkami, to na pewno zasługuje na pochwałę.
Muszę oczywiście odnieść się do scen erotycznych, bo one oczywiście się pojawiają, a pod koniec książki mamy ich już całkiem sporo. Są one tutaj na pewno ważnym elementem, którego nie da się przeoczyć. Katy Evans jest dla mnie mistrzynią w ich pisaniu! Ani razu nie poczułam do nich zniechęcenia i nie chciałam ich omijać. Są szczegółowe, ale napisane na prawdę bardzo dobrze. Nie czujemy się zniesmaczeni, gdy o nich czytamy, tylko chcemy ich jeszcze więcej.
Autorka zwraca też naszą uwagę na rodzinę i na to, jakie może mieć ona problemy. Rachel wychowała się bez ojca i bardzo brakowało jej męskiej ręki w codziennym życiu, jednak woli pozostać sama i myśli tylko o tym, jak tu pomóc mamie, która przez całe życie pomagała jej. Mimo to miała szczęśliwe dzieciństwo. Malcolm urodził się w bogatej rodzinie i nigdy nic mu nie brakowało, ale nie dogaduje się z ojcem, który uważa, że nie jest on godzien aby nazywać się jego synem. Bardzo kochał swoją mamę, ale ona zmarła i od tamtego czasu nie kontaktuje się z ojcem, z którym nie chce mieć nic wspólnego. To nam pokazuje, że pieniądze nie dadzą nam szczęścia, jeżeli nie możemy liczyć na wsparcie naszych bliskich.
Katy Evans ma niesamowicie lekkie pióro. Dzięki temu "Manwhore" czyta się na prawdę bardzo dobrze i szybko. Nie mamy problemu z przebrnięciem przez książkę, tylko wręcz ją pochłaniamy. Nim się obejrzymy jesteśmy na końcu i zastanawiamy się, jak to się stało. "Manwhore" porwie was od samego początku i nie puści, dopóki nie skończycie tej historii, a wtedy na pewno będziecie błagać o więcej. Jak najbardziej polecam.
Ocena: 9/10
"Nigdy nie ma dobrej pory na to, aby się zakochać. To jest jak upadek. Wystarczy jedna sekunda. I tylko trzeba się modlić, aby bez względu na to, gdzie upadniesz, nie być tam samą."
Komentarze
Prześlij komentarz