
Autor: Alison G. Bailey
Cykl: Perfect
Tom: 1
Wydawnictwo: NieZwykłe
Premiera: 22.02.2018 r.
Amanda Kelly chciała być doskonała. Próbowała kontrolować swoje życie. Zatraciła się w obsesyjnym dążeniu do perfekcji oraz poczuciu własnej bezwartościowości. I tylko jedną rzecz uznawała za doskonałą – więź, która łączyła ją z najlepszym przyjacielem, Noahem. W życiu bohaterki wszystko toczyło się zgodnie z planem, aż do momentu, kiedy pewnego dnia wstała z łóżka i coś sobie uświadomiła. Kochała Noaha. Nie tylko jako przyjaciela. Nie potrafiła opanować uczuć, które w niej wywoływał. Mógł obdarzyć ją dozgonnym szczęściem, ale przy tym mógł także ją zniszczyć. Był doskonałością, jakiej Amanda od zawsze pragnęła. A jednak nie dopuszczała do siebie myśli o byciu z nim razem. I w tym właśnie momencie świat Amandy zaczyna się walić. Nieprzewidywane sytuacje przejmują nad nią kontrolę; zmuszają, by zrezygnowała z marzeń. Bohaterka musi się nauczyć, że człowiek nie jest w stanie przejąć kontroli nad sytuacjami, które napotyka na swojej drodze. Może jednak kontrolować, jak na nie zareaguje. Czy zdoła to zrozumieć nim będzie za późno? Czy uda jej się uratować swoją przyjaźń? "Present Perfect" to historia o tym, w jaki sposób wydarzenia z przeszłości wpływają na teraźniejszość. Uświadamia nam, jak doskonałe mogłoby być nasze "teraz", gdybyśmy płynęli z prądem życia, zamiast nieustannie z nim walczyć.
Amanda to młoda dziewczyna, która już za dziecka nabawiła się mnóstwa kompleksów. Zawsze uważała się za gorszą od swojej perfekcyjnej i idealnej starszej siostry. Wszystko to dlatego, że zawsze była do niej porównywana, a w tym porównaniu wypadała po prostu słabo. Dlatego uważa, że nie jest warta nikogo, a już na pewno nie swojego najlepszego przyjaciela Noah. To on od zawsze był przy niej i od urodzenia wszystko robili razem. Nie ma dnia, którego nie spędziliby w swoim towarzystwie. Noah to dusza towarzystwa. Gdzie się nie pojawi zaraz obok niego znajduje się wianuszek dziewcząt. Wszystko to dlatego, że gra w baseball i uważany jest za jednego z najprzystojniejszych chłopców w szkole i mieście. Jednak on swoją uwagę poświęca głównie Amandzie. Tylko ona się dla niego liczy i ona jest dla niego najważniejsza. Wie, że nigdy nie spotka takiej dziewczyny jak ona. To właśnie z nią widzi swoją przyszłość. Szkoda tylko, że Amanda nie podziela jego zainteresowania. A przynajmniej jemu właśnie tak się wydaje.
Nie lubię zaczynać recenzji od pisania co mi się nie podobało w tej książce, więc zacznę od tych dobrych rzeczy. Historia przyjaźni i miłości Amandy i Noah zasługuje na wielką pochwałę. Już dawno nie widziałam tak dobrze przedstawionej głównej pary. Książka skupia się praktycznie tylko na ich relacji, ale nie jest nudna czy przesłodzona. Osobiście bardzo lubię kiedy to z przyjaźni rozwija się jakieś głębsze uczucie, a nie między dwoma nieznającymi się wcześniej ludzi. To sprawia, że ta powieść wydaje się taka prawdziwa. Nic tutaj nie dzieje się za szybko, ale jest idealnie wyważone i pojawia się wtedy, kiedy powinno. To jest na pewno wielki plus tej książki i autorka zasługuje na wielką pochwałę. Tą historię można było bardzo łatwo zepsuć, ale tak na szczęście się nie stało.
Muszę jednak powiedzieć o dwóch rzeczach, które w tej książce mi się nie spodobały. Pierwszą z nich jest główna bohaterka. Ja wiem, że to może wydawać się trochę dziwne zwłaszcza, że to z jej strony poznajemy tą historię, ale czasami po prostu nie mogłam jej zdzierżyć. Zalicza się chyba do jednych z najbardziej irytujących postaci, jakie miałam okazję do tej pory poznać. Jej wybory są głupie, nieprzemyślane i czasami wręcz denne. Nie patrzała na to, że kogoś rani, bo według niej tak po prostu będzie lepiej. Przez to ciężko było z nią wytrzymać. Drugą rzeczą, o której wspomnę tylko pobieżnie, jest plot twist, który pojawia się pod koniec książki. Ja na prawdę nie wiem skąd on się wziął. Mam wrażenie, że pojawił się tylko po to, żeby przedłużyć jeszcze powieść i wstrząsnąć trochę czytelnikiem. Mną to niestety nie wstrząsnęło, ale wywołało pewien niesmak. To są rzeczy, które trochę zaburzyły moją całkowitą ocenę.
Plusem na pewno jest jeszcze styl Alison G. Bailey. Prawda jest taka, że dopiero co zaczęłam czytać książkę, a już byłam na jej końcu. Tej powieści się nie czyta, przez nią się płynie. Styl autorki jest lekki, ale zawiera w sobie uczucia, które i my wyczuwamy. Według mnie jest to historia, którą powinien przeczytać każdy. Nie tylko fani romansów czy młodzieżówek, bo jest to także powieść dla starszych osób. Present Perfect to historia o miłości, która zaczęła się od przyjaźni. Przepiękna i obezwładniająca. Zdecydowanie polecam.
Ocena: 8/10
"Przyjaciel to ktoś, kto zna piosenkę w twoim sercu i gotów jest ci ją zaśpiewać, kiedy sam zapomnisz słowa."
Za egzemplarz książki, możliwość jej przeczytania i zrecenzowania dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe.
Może się skuszę ;)
OdpowiedzUsuń