
Tytuł: Zapomnij o mnie
Autor: K. N. Haner
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 30.08.2018 r.
Pierwszy gorący tytuł New Adult od bestsellerowej autorki K.N. Haner! Przeprowadzka do Nowego Jorku jest dla 28-letniego Marshalla szansą na odcięcie się od dawnego życia i błędów, które popełniał w młodości. Nowa praca, nowe miejsce, nowe życie. Kiedy Marshall dowiaduje się, że para studentów szuka współlokatora, nie zastanawia się długo i w ten sposób poznaje piękną Sarę. Dziewczyny nie odstraszają tatuaże i groźny wygląd Marshalla, wręcz przeciwnie, zaczyna go prowokować i budzić w nim uczucia, których nie wzbudziła w nim dotąd żadna kobieta. Okazuje się jednak, że Sara skrywa wiele sekretów i że wkrótce wciągnie Marshalla w niebezpieczną grę. Odkrywając kolejne tajemnice Sary, chłopak szybko zrozumie, że dziewczyna jest na krawędzi i że potrzebuje pomocy. Jednak w tej grze pozorów i sekretów nie będą sami. Czy dziewczyna, która rozpaliła jego ciało, zdobędzie też jego serce?
Marshall to mężczyzna, który przeszedł w swoim życiu przez piekło. Wiecznie niezadowolony z niego ojciec, narkotyki, alkohol i jedna wielka głupota, która naznaczyła go na zawsze. Od tamtej pory nie jest już sobą, mimo tego, że minęło już trzynaście lat. Do tego czasu się nie pozbierał i nie wie, czy kiedykolwiek uda mu się to zrobić. Wyprowadzka do Nowego Jorku to ucieczka od przeszłości i szansa na nowe życie. Dosyć szybko udaje mu się znaleźć nową prace, pozostał tylko problem mieszkania. Kiedy kolega, z którym pracuje mówi mu, że jego znajomi szukają współlokatora, nie waha się ani chwili i postanawia z nimi zamieszkać. Właśnie tym sposobem poznaje Sarę, piękną współlokatorkę, która namiesza w jego pozornie poukładanym życiu.
Sara to młoda studentka, która ma przed sobą całe życie. Nigdy nie miała w nim kolorowo, ale teraz trafiła do piekła. Przed wszystkimi ukrywa swoje problemy oraz wielkie tajemnice i udaje, że wszystko jest tak, jak być powinno. Jednak przy Shall'u nie udaje. Przy nim może być sobą. Może pokazać swoją prawdziwą twarz. Nie może jednak zrobić jednego. Nie może powiedzieć mu tej jednej tajemnicy, która robi z jej życia piekło.
Marshall to dla mnie taki typ faceta, który z zewnątrz wygląda na typowego bad boya (szczególnie ze swoimi pięknymi tatuażami), a w środku tak na prawdę jest wrażliwy i spokojny. Nie szuka zaczepki (a przynajmniej już nie teraz) i stara się poukładać swoje dość skomplikowane życie. No i muszę przyznać, że od razu zapałałam do niego sympatią. Nie dlatego, że jest przystojny, wytatuowany i umięśniony (chociaż to też ma swoje plusy), ale ze względu na wrażliwość, jaką okazuje drugiemu człowiekowi. Jego całkowitym przeciwieństwem jest Sara. I możecie mnie gryźć, kopać i pluć, ale kompletnie mi się ona nie spodobała. Ogólnie wykreowana jest dobrze i możemy ją poznać, ale nie podobało mi się to, jak się zachowuje i od początku wiedziałam, że coś jest z nią nie tak. Na pewno nie trafi na listę moich ulubionych bohaterek.
Zostaliśmy przyzwyczajeni do tego, że K. N. Haner pisze powieści erotyczne. Jeżeli tego właśnie szukacie, no to niestety, ale źle trafiliście. Jest to pierwsza książka tej autorki, która zalicza się do szeroko pojętego gatunku New Adult. Przyznam się, że początkowo czytało mi się trochę dziwnie, gdyż byłam przyzwyczajona do tych pikantniejszych pozycji, jednak szybko mi to przeszło i zaczęłam przewracać strony jak szalona. W dodatku, jeżeli myślicie, że nie znajdziecie tutaj żadnej erotycznej sceny, to się mylicie. Jest ich kilka, jednak to nie one są najważniejsze, a uczucie i zrozumienie jakie nawiązuje się pomiędzy Marshallem, a Sarą. Między tą dwójką bohaterów była wyraźnie wyczuwalna chemia, a uczucia zalewały nas falami. Nawet nie przeszkadzało mi to, że nie przepadam za Sarą, ponieważ jeżeli ta dwójka była w swoim pobliżu, to leciały wyraźne iskry. To jest zdecydowany plus tej powieści.
Jak zapewne wiecie, w książkach z gatunku New Adult często poruszane są problemy, które trapią nasze środowisko. Weźmy na przykład ojca Marshalla. Z zewnątrz, to poukładany, stateczny mężczyzna, kochający mąż i ojciec, który chce dla swoich bliskich jak najlepiej. Niestety to tylko maska, którą zakłada, żeby pokazać się w jak najlepszym świetle. W rzeczywistości, nienawidzi swojego syna. Dla niego byłoby lepiej, gdyby Shall zniknął z tego świata, żeby więcej nie pokazywał mi się na oczy. I nie miał na to wpływu tylko jeden błąd, który popełnił Marshall w młodości. Dla niego syn od początku nie był wystarczająco dobry. Nie był taki, jak wymarzył sobie ojciec. Nie robił tego, czego on chciał. Rodzice powinni nas wspierać, powinni chcieć, żebyśmy szli własną drogą. Nie powinni wybierać nam marzeń i mówić, jak mamy żyć Niestety czasami zdarza się, że jest inaczej. I właśnie z tym musiał zmagać się Shall. To niechęć ojca sprawiła, że zrujnował obie życie. To właśnie przez niego, będzie naznaczony już na zawsze. To nie jedyny problem z jakim zmagają się bohaterowie, ale o reszcie powiedzieć wam nie mogę, gdyż stracilibyście całą przyjemność z czytania tej książki.
Akcja powieści leci na łeb na szyję. Jeżeli myślicie, że będziecie mogli na chwilę odetchnąć, to nie łudźcie się, na następnej stronie Kasia zrzuci na was taką bombę, że nie będziecie mogli się pozbierać. "Zapomnij o mnie" to przepiękna powieść o dawaniu drugiej szansy, cudownej lecz bolesnej miłości i wspomnieniach, które nie potrafią opuścić naszej głowy. Czytając tą książkę dowiecie się, jak brutalne i niesprawiedliwe potrafi być życie. Tylko jednego możecie być tutaj pewni - na pewno nie przewidzicie zakończenia. Dla mnie jest to Kasia Haner w najlepszej odsłonie. Uważam, że absolutnie każdy powinien przeczytać tą książkę. A już na pewno osoby, które lubią ten gatunek, bądź są fanami tej autorki. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie, tylko będziecie chcieli więcej. Absolutny majstersztyk!
Ocena: 9,5/10

Akcja powieści leci na łeb na szyję. Jeżeli myślicie, że będziecie mogli na chwilę odetchnąć, to nie łudźcie się, na następnej stronie Kasia zrzuci na was taką bombę, że nie będziecie mogli się pozbierać. "Zapomnij o mnie" to przepiękna powieść o dawaniu drugiej szansy, cudownej lecz bolesnej miłości i wspomnieniach, które nie potrafią opuścić naszej głowy. Czytając tą książkę dowiecie się, jak brutalne i niesprawiedliwe potrafi być życie. Tylko jednego możecie być tutaj pewni - na pewno nie przewidzicie zakończenia. Dla mnie jest to Kasia Haner w najlepszej odsłonie. Uważam, że absolutnie każdy powinien przeczytać tą książkę. A już na pewno osoby, które lubią ten gatunek, bądź są fanami tej autorki. Jestem pewna, że się nie zawiedziecie, tylko będziecie chcieli więcej. Absolutny majstersztyk!
Ocena: 9,5/10
"Historia każdego człowiek to zbiór kolorów, od tych najjaśniejszych do najciemniejszych. I złudne jest, że to my jesteśmy malarzami. To los robił z nami, co tylko chciał. Drwił z nas, oszukiwał, dawał nadzieję, a potem ją odebrał. Nie wiem, czym sobie na to zasłużyliśmy."
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiece oraz Autorce książki.
Komentarze
Prześlij komentarz