
Tytuł: Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami
Autor:Dorota Gąsiorowska
Wydawnictwo: Znak Literanova
Premiera: 4 kwietnia 2018 r.
Ile tajemnic jest w stanie ukryć jedno serce i jedna rodzina? Kamelia wraz z babcią prowadzą w Krakowie rodzinne atelier z kapeluszami. Pewnego dnia w salonie pojawia się przystojny dziennikarz, zainteresowany stuletnią historią tego miejsca. Jego pytania dotykają jednak spraw, o których starsza pani wyraźnie nie chce mówić. Kilka dni później Kamelia otrzymuje od babci broszkę z zagadkową inskrypcją. Czuje, że prezent ten może mieć związek z rodzinną tajemnicą sprzed lat. Dziewczyna za wszelką cenę chce ją odkryć. Tymczasem dziennikarz zaczyna być bardziej zainteresowany piękną Kamelią niż historią pracowni. Na dodatek w życiu młodej kobiety pojawia się jeszcze jeden mężczyzna… Którą z tajemnic będzie Kamelii łatwiej rozwikłać – tę z przeszłości czy tę, która kryje się w jej własnym sercu?
Kamelia to młoda kobieta, którą praktycznie od zawsze wychowywała babcia. Jej mama wybrała podróżowanie po świecie i fotografowanie, gdy Kamelia była jeszcze dzieckiem. Od tamtej pory wpada ona do Polski tylko raz na jakiś czas żeby odwiedzić swoją córkę. Dziewczynie jednak prawie wcale to nie przeszkadza, bo kocha swoją babcię Lidię, z którą prowadzi teraz sklep z kapeluszami. Uwielbia ona to zajęcie i nie wyobraża sobie, że mogłaby w życiu robić coś innego. Zwłaszcza, że interes idzie im bardzo dobrze i idealnie trafiają one w gust swoich klientek. Kamę jednak zaczyna martwić zachowanie swojej babci. Coraz częściej wychodzi ona na nocne spacery, a w dzień wydaje się zamyślona i często zapomina o wielu rzeczach. To nie pasuje do zawsze uśmiechniętej i pozytywnie nastawionej do życia starszej pani. Co takiego ukrywa i jakie tajemnice z przeszłości uda się odkryć głównej bohaterce? Muszę przyznać że bardzo polubiłam te dwie bohaterki, a już w szczególności Kamelię. Od zawsze przepadałam za ludźmi pozytywnie nastawionymi do życia, a Kama właśnie taka jest. Dzięki temu książkę czytałam z uśmiechem na ustach i ciągle było mi jej mało. Mieliśmy okazję poznać również męskiego bohatera, Artura, który przeprowadzał wywiad z naszymi bohaterami z okazji setnej rocznicy atelier. Troszkę mniej mi on przypadł do gustu, bo wydawał mi się lekko przerysowany, ale mimo to jest to bohater, którego łatwo jest polubić. Pani Dorota Gąsiorowska idealnie wykreowała wszystkie postacie. Każda z nich jest jedyna w swoim rodzaju i wyjątkowa. Nie są oni płascy i sztuczni, ale prawdziwi i wyraziści. To jest zdecydowanym plusem w tej powieści.
Cała akcja książki kręci się wokół tajemnic jakie skrywają bliscy głównej bohaterki oraz samo atelier. Szczególnie interesuje się ona dzieciństwem swojej babci, ale ona nie chce o nim rozmawiać. Kamelia wie tylko, że babcia młodo straciła rodziców i wychowała ją ciotka Brygida, która przekazała jej później tytułowy sklep z kapeluszami. Ogólnie całe atelier otoczone jest wielką tajemnicą i początkowo nawet nic nie wiemy o jego założycielce, ale wszystko to rozwiązuje się z czasem. Zaczynając czytać tą lekturę, nie spodziewałam się po niej takiej tajemniczości. Bałam się, że zbyt szybko porozwiązuję wszystkie zagadki jakie nam ona zaserwuje. Stało się jednak całkiem inaczej. Do samego końca nie wiedziałam czego się mogę po niej spodziewać. Co chwilę zaskakiwało mnie coś nowego i dzięki temu nie mogłam się od niej oderwać.
"Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami" to pierwsza książka Doroty Gąsiorowskiej jaką miałam okazję przeczytać. Jej powieści jakoś nigdy wcześniej nie wpadły mi w ręce, mimo że o nich słyszałam. Teraz już wiem, że to był wielki błąd. Autorka ma znakomity warsztat literacki. Jej książek się nie czyta, przez nie się dosłownie płynie. Język jest przystępny dla czytelnika, ale wyrafinowany i można powiedzieć, że wręcz poetycki. Mogę wam zagwarantować, że nie będziecie mogli się oderwać od tej książki i pochłoniecie ją w mgnieniu oka. Nim się obejrzycie, to ją skończycie i będziecie żałować. że ta przygoda trwała tak krótko. Osobiście z wielką chęcią sięgnę po poprzednie pozycje tej autorki i poddam się przygodom ich bohaterów.
Ocena: 8,5/10
"Fajnie jest żyć na najwyższych obrotach, robić to, co się lubi, właściwie wypełniać każdą minutę, ale dobrze jest też niekiedy usiąść i spędzić kilka chwil tylko ze sobą, po prostu nic nie robiąc..."
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Znak Literanova
Komentarze
Prześlij komentarz