
Tytuł: More Happy Than Not. Raczej szczęśliwy niż nie
Autor: Adam Silvera
Wydawnictwo: Czwarta Strona
W swojej rewelacyjnej debiutanckiej powieści stanowiącej połączenie Zakochanego bez pamięci z Innymi zasadami lata, Adam Silvera zachwyca i porusza do łez. Po samobójstwie ojca szesnastoletni Aaron Soto nie może się pozbierać i znaleźć szczęścia. Dzięki pomocy swojej dziewczyny Genevieve i zapracowanej matki powoli wraca do siebie. Jednak smutek i blizna na nadgarstku nie dają mu zapomnieć o przeszłości. Kiedy Genevieve wyjeżdża na kilka tygodni, Aaron spędza ten czas z nowym znajomym. Thomas ma projektor filmowy i nie przejmuje się tym, że Aaron kocha książki fantasy. Jednak ich szczęście nie wszystkim się podoba. Nie mogąc zerwać z Thomasem Aaron zwraca się o pomoc do Instytutu Leteo, chociaż oznacza to, że zapomni, kim naprawdę jest.
Aaron to młody chłopak, który nigdy nie miał łatwo w życiu. Musi mieszkać ze swoim bratem w jednym pokoju i nie może sobie pozwolić na zbyt wiele. Każdy grosz jest dla niego na wagę złota i oszczędza jak tylko może. Całkiem niedawno jego ojciec popełnił samobójstwo i do tej pory nie może się po tym pozbierać. Jedyną osobą, przy której czuje się szczęśliwy, jest jego dziewczyna, Genevieve. To ona pomogła mu się pozbierać po tej stracie i jest jego ukojeniem na potrzaskaną duszę. Wszystko w jego życiu pomału zaczyna się zmieniać, kiedy podczas grania w jedną z zabaw ze swoimi przyjaciółmi, poznaje tajemniczego chłopaka, Thomasa. To z nim zaczyna teraz spędzać większość swojego czasu i to bez niego nie wyobraża sobie swojego życia. Zaczyna on zauważać w sobie rzeczy, które wcześniej mu umykały. Od teraz nic już nie będzie takie samo jak wcześniej. Aaron to tego typu bohater, którego nie da się nie polubić. Już od pierwszego rozdziału książki zaczęłam pałać do niego sympatią. Właśnie dzięki tego typu postaciom nie mamy ochoty odłożyć książki, tylko czytać, dopóki nie skończymy.
Motyw LGBT w książkach jest mi znany bardzo powierzchownie. Prawda jest taka, że jest to trzecia lub czwarta taka książka w życiu, jaką miałam okazję przeczytać. Nie znaczy to, że czuję niesmak przy tego typu powieściach, wręcz przeciwnie. Prawda jest taka, że chciałabym ich przeczytać dużo więcej, ale niestety na naszym rynku wydawniczym jest ich bardzo mało, a na czytanie w języku angielskim nie mogę sobie teraz pozwolić, ze względu na ograniczony czas. Jeżeli chodzi o wątek LGBT w "More Happy Than Not", to jest on wyraźnie widoczny, jednak jak dla mnie, wcale nie najważniejszy. Adam Silvera poprowadził go na prawdę zgrabnie i smacznie. Nie mamy tutaj tekstów, które by nas odpychały lub sprawiały, że czulibyśmy się trochę niezręcznie. To sprawiło, że czytając książkę, nie czujemy, iż mamy do czynienia z parą homoseksualną. a nie heteroseksualną. Z tego powodu wielkie ukłony w stronę autora.
Prawda jest taka, że początkowo nie wiedziałam do jakiego gatunku zaliczyć tą powieść. Niby mamy tutaj normalnych bohaterów i zwykłą rzeczywistość, ale mamy także instytut Leteo. Może on tak zmanipulować naszą pamięć, że zapomnimy pewne. niewygodne dla nas kawałki naszego życia. Ma to duży wpływ na tą powieść i sprawia, że staje się ona bardzo nieoczekiwana. Prawda jest taka, że potrafiłam przewidzieć co stanie się w następnym rozdziale i dzięki temu książka ta jest tak bardzo wyjątkowa. O czym tak na prawdę jest "Raczej szczęśliwy niż nie"? Jak dla mnie jest to pozycja o poznawaniu samego siebie. O stawianiu pierwszych kroków, w dotąd nam nie znanej rzeczywistości. A przede wszystkim jest to powieść o tym, jak stać się szczęśliwym w świecie, w którym nie jesteśmy mile widziani. Jak dla mnie jest to powieść. którą powinien przeczytać dosłownie każdy.
Ocena: 9/10
Motyw LGBT w książkach jest mi znany bardzo powierzchownie. Prawda jest taka, że jest to trzecia lub czwarta taka książka w życiu, jaką miałam okazję przeczytać. Nie znaczy to, że czuję niesmak przy tego typu powieściach, wręcz przeciwnie. Prawda jest taka, że chciałabym ich przeczytać dużo więcej, ale niestety na naszym rynku wydawniczym jest ich bardzo mało, a na czytanie w języku angielskim nie mogę sobie teraz pozwolić, ze względu na ograniczony czas. Jeżeli chodzi o wątek LGBT w "More Happy Than Not", to jest on wyraźnie widoczny, jednak jak dla mnie, wcale nie najważniejszy. Adam Silvera poprowadził go na prawdę zgrabnie i smacznie. Nie mamy tutaj tekstów, które by nas odpychały lub sprawiały, że czulibyśmy się trochę niezręcznie. To sprawiło, że czytając książkę, nie czujemy, iż mamy do czynienia z parą homoseksualną. a nie heteroseksualną. Z tego powodu wielkie ukłony w stronę autora.
Prawda jest taka, że początkowo nie wiedziałam do jakiego gatunku zaliczyć tą powieść. Niby mamy tutaj normalnych bohaterów i zwykłą rzeczywistość, ale mamy także instytut Leteo. Może on tak zmanipulować naszą pamięć, że zapomnimy pewne. niewygodne dla nas kawałki naszego życia. Ma to duży wpływ na tą powieść i sprawia, że staje się ona bardzo nieoczekiwana. Prawda jest taka, że potrafiłam przewidzieć co stanie się w następnym rozdziale i dzięki temu książka ta jest tak bardzo wyjątkowa. O czym tak na prawdę jest "Raczej szczęśliwy niż nie"? Jak dla mnie jest to pozycja o poznawaniu samego siebie. O stawianiu pierwszych kroków, w dotąd nam nie znanej rzeczywistości. A przede wszystkim jest to powieść o tym, jak stać się szczęśliwym w świecie, w którym nie jesteśmy mile widziani. Jak dla mnie jest to powieść. którą powinien przeczytać dosłownie każdy.
Ocena: 9/10
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.
Choć książka zdobywa pozytywne recenzje,to i tak nie jestem pewna, czy to coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Czytałam niedawno i muszę przyznać, że zaskoczyło mnie w jaką stronę autor poprowadził zakończenie. Będę musiała zwrócić uwagę na inne książki tego pisarza :)
OdpowiedzUsuń